środa, 25 lipca 2012

The Thing About My Folks (2005), 5/6

Kameralna, wzruszająca, intymna (ale nie ckliwa) i pouczająca opowieść. Jak zwykle w filmach Raymonda De Felitty mamy: rodzinę, totalny galimatias a później rozwiązanie. Zakończenie dobre, spokojne i optymistyczne – balsam dla duszy i serca.

Ojciec (Peter Falk) i syn (Paul Reiser) na skutek różnych okoliczności i także pod wpływem impulsu wyruszają w podróż – trochę sentymentalną, pełną przygód, marzeń i rozmów na trudne tematy. W zasadzie temat jest ciągle ten sam, ale w wielu odsłonach („Jeśli ktoś jest zdeterminowany by być nieszczęśliwym. To jego problem”). Padają pytania i odpowiedzi – niektóre „prawdziwe inaczej”.

Więcej nie można napisać, aby nie zepsuć wrażenia i niespodzianki. Sceny: łowienia ryb, grania w bilard to perełki. Scena w szpitalu jest doskonała - „Ludzie się zmieniają. Nie, ludzie się nie zmieniają. Dostosowują się. Zmieniają oczekiwania. Kto dostaje wszystko czego chce?”.
Epilog:
„Well, you know: you never know.” Druga runda?
Absolutnie polecam. Pozycja obowiązkowa.

Ciekawostki:
1.Raymond De Felitta zrobił ten film specjalnie dla Petera Falka, który jest jego ulubionym aktorem
2. Paul Reiser nie tylko zagrał główną rolę, ale był także autorem scenariusza

Ściąga*
Peter Falk: Słoneczni chłopcy (1996), Zabity na śmierć (1976), Rybki z ferajny – głos (2004), Columbo (1968-2003)
Paul Reiser: Funny People (2009), Przyjaciele (1994-2004), Gliniarz z Beverly Hills (1987)
Raymond De Felitta: City Island (2009), The Thing About My Folks (2005), Two Family House (2000), Café Society (1995)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz