Film nie tylko dla fanów Xaviera Dolana, bo historia cierpienia po utraconej miłości jest uniwersalna.
Dramat psychologiczny: śmierć najbliższej osoby - kochanka, syna, brata. Toksyczne związki matki i synów. Próba poradzenia sobie ze stratą i próba nawiązania relacji. Wszystko to w wielkim cierpieniu, psychopatycznie i brutalnie w kontekście zamkniętej społeczności na prowincji.
Film można było obejrzeć w ramach tegorocznej edycji festiwalu Transatlantyk. Więcej
Przy okazji polecam inny film tego reżysera i scenarzysty – Na zawsze Laurence

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz