Obyczajowy. Klimatyczna, nieco poetycka, opowieść o tym co się zdarzyło w małym normandzkim miasteczku Havre. Policja odkrywa grupę nielegalnych imigrantów z Afryki. Jednemu z nich, młodemu chłopakowi ( Idrissa), udaje się jednak uciec. Film pokazuje jak bardzo wielu ludzi, w przedziwny sposób, zaangażowało się w uratowanie tego chłopaka. Genialna postać policjanta (Monet) i inne celnie napisane role.
Film warto zobaczyć, bo dobro rodzi się w najmniej oczekiwanych momentach i miejscach, a dobre uczynki wracają do nas.
Ciekawostki:
Film można było obejrzeć między innymi na festiwalu Nowe Horyzonty 2012
Ściąga*
Jean-Pierre Darroussin: Człowiek z Havru (2011), Za ile mnie pokochasz (2005), Bardzo długie zaręczyny (2004)
André Wilms: Człowiek z Havru (2011), Europa, Europa (1990)
*wymieniam tylko te filmy, które widziałam

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz