Czasami mam wrażenie, że autorzy recenzji filmowych najzwyczajniej nie oglądają filmów, o których piszą. Skąd „Złoty Lew” też nie rozumiem. Może za głupia jestem na ten film.
Obraz jest ładnie zrobiony, dobre zdjęcia, faktycznie przedstawia bohaterów, których nie sposób nie lubić i to wszystko. Niczego się nie dowiadujemy z tego filmu. Jak wyglądało życie przed wybudowaniem rzeczonej autostrady, czy zmieniła ona coś w relacjach społecznych, film nie opowiada żadnej historii. O niebo lepszy jest dokument „Siła kobiet”, który polecam
Rzymska aureola to całkowita strata czasu.
Można obejrzeć 14 sierpnia w ramach tegorocznej edycji festiwalu Transatlantyk. Więcej

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz