Nostalgiczna, bardzo kameralna i klimatyczna opowieść o drodze z Paragwaju do Argentyny. Dla bardzo wycofanego Rubena to służbowa trasa (przewozi drewno), dla Jacinty to droga do lepszego życia, dla niej i jej małej córeczki. I tak, w kabinie ciężarówki spotyka się dwoje samotnych ludzi, którzy kilometr po kilometrze nawiązują nić porozumienia.
Dialogów i akcji w tym filmie jest niewiele. Istotny jest gest – ten najmniejszy i ukradkowe spojrzenie – to nieodnotowane. Twórcom udało się stworzyć wrażenie jakbyśmy sami byli w tej podroży, ze współtowarzyszem, któremu nie chcemy zrobić przykrości, z którym nie do końca wiemy jak porozmawiać, a jednak podróż chcemy kontynuować.
Film specyficzny, nie dla każdego.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz