niedziela, 1 marca 2015

House of Cards, sezon 3



Sezon 3 już jest i maraton czas zacząć. Dwa poprzednie były tak wciągające, że jak nic czeka nas nieprzespana noc.



I niestety, jestem rozczarowana. Fanom nie będę zdradzała fabuły. Słaby scenariusz na miarę trzech, góra czterech odcinków, a nie trzynastu. Nudno, a Claire Underwood w roli strażnika światowego pokoju, walcząca o prawdę i czyste sumienie to już nie jest political fiction, a niewiarygodna bajeczka. Szkoda czasu.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz