piątek, 13 marca 2015

The Homesman (2014), 4/6



To nie jest łatwy film, momentami nawet trudny, nie tylko ze względu na opowiadaną historię, ale także z uwagi na bardzo głębokie osadzenie w realiach i kulturze XIX wiecznej amerykańskiej prerii.

Traumatycznie doświadczone kobiety (gwałty, dzieciobójstwo w obliczu skrajnego głodu, straty kolejnych dzieci z powodu chorób), które w obliczu tragicznego losu tracą równowagę psychiczną i stają się problemem dla lokalnej społeczności. I ta społeczność właśnie, z pastorem i mężami na czele (a gdzie: na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie, nie opuszczę Cię aż do śmierci ?), postanawia kobiety odesłać, skoro nie mogą już wypełniać swojej roli i nie są przydatne.

Miesięczna podróż przez dziką prerię jest dramatyczna i skrajnie niebezpieczna. Roli opiekunów i przewoźników podejmuje się osobliwa para: Mary Bee i George.

Bardzo dobra kreacja Tommy Lee Jonesa. Ten kto liczył na udział Meryl Streep – zawiedzie się, zaledwie dwie sceny w epizodziku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz