piątek, 27 marca 2015

Szef (Chef, 2014) 4/6



Pyszny film. Bo o to właśnie chodzi w gotowaniu, by smakować, mieć pasję, sięgać do źródeł jak do tubek z farbami, a potem malować… dla kogoś. Gotowanie ma sens, tylko wtedy gdy gotujesz dla kogoś. I nie tylko sens, bo jeszcze jest to czysta przyjemność i radość.

I muzyczka, która się sączy w tle, a czasem dominuje, jak zapach który otacza kuchnię (lub oczekujących) jeszcze zanim danie będzie gotowe.

Wychodzi na to, że to całkowicie autorski film, Jon Favreau jest odtwórcą głównej roli, reżyserem, scenarzystą i producentem. Szef w czystej postaci. Jeśli będziecie mieli ochotę na fajny i lekki film, to polecam. Można go obejrzeć tutaj.

Epilog:
„Nic poza tym nie istnieje. Na ten moment, to jedyna rzecz na świecie. Jeśli to spierdolisz, to świat chuj strzelił.”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz