sobota, 7 marca 2015

Wojna Charliego Wilsona (Charlie Wilson's War, 2007) 4/6



Najważniejsze filmy Mika Nicholsa są powszechnie znane (Kto się boi Virginii Woolf, Absolwent, Paragraf 22, Porozmawiajmy o kobietach, Wilk), by dopełnić obraz - bo genialne Anioły w Ameryce oglądam przynajmniej raz w roku -  robię sobie mały przegląd pozostałych jego dzieł. Dziś Charlie Wilson's War.

W kontekście bieżącej sytuacji na Ukrainie to bardzo aktualny film. Historia kongresmena, który „pokonał” Rosjan w Afganistanie. Zawiłe ścieżki tajnych operacji, przykrywek do przykrywek, oficjalnych wrogów, którzy tajnie są sprzymierzeńcami i na odwrót. Historia daje do myślenia, bo teoretycznie wiemy przecież jak wyglądała zimna wojna, jak przeprowadza się tajne operacje, ale obejrzeć film oparty na faktach to coś innego. Wyobraźnia podpowiada, że może właśnie teraz dzieją się podobne historie, które w epoce internetu, powszechnych w użyciu telefonów komórkowych i  globalnej komunikacji są jeszcze trudniejsze do zrealizowania.

Dobra obsada, dobre dialogi, dobre tempo, dobrze się ogląda. Polecam, warto obejrzeć zwłaszcza teraz i doczekać epilogu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz