czwartek, 15 stycznia 2015

Interstellar (2014) 4/6



Tak już mam, że lubię wszystkie filmy z Matthew McConaughey (jeden z moich ulubieńców), jedne bardziej inne mniej. Interstellar należy do tej drugiej kategorii - trudno przebić Detektywa, Prawnika z Lincolna czy Witaj w klubie.

Poza oczywistym uznaniem dla odtwórcy głównej roli (jak wyżej), brawa należą się autorom scenariusza (Nolan & Nolan), który jest świetny. Nie tak łatwo pokazać (literalnie) teorię Einsteina, a pomysł jest znakomity. Trochę gorzej z realizacją, bo film trudno się ogląda, przede wszystkim z uwagi na, moim zdaniem, nierówne tempo – za dużo za długich ujeć. Wiem, nie tak łatwo pokazać upływające w kosmosie dziesięciolecia. Trochę mi to przeszkadzało, ale tylko trochę. Poza tym, w filmie znajdziemy wszystko co najlepsze: niezwykłą historię, prawdy uniwersalne, miłość, przygodę, odwagę, strach, walkę o życie, poświęcenie, przyjaźń, intelektualne wyzwanie i dobrą obsadę.

Na oglądanie trzeba sobie zarezerwować długi wieczór, bo film trwa blisko trzy godziny, ale nie będzie to stracony czas. Film można zobaczyć tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz