Niezwykle
klimatyczne i refleksyjne kino. Film jakiego dawno nie było w naszej
kinematografii. Poplątana i tragiczna historia wpleciona w klimat lat sześćdziesiątych,
opowiedziana jednak uniwersalnie i - co tu dużo gadać - pięknie. Dobro i zło od
zawsze ze sobą związane, stanowiące dla siebie niezbędny kontrast. Czy jest to
dobro w czystej postaci, a zło jest obezwładniające? Na to pytanie każdy widz
musi odpowiedzieć sobie sam.
Wspaniałe
zdjęcia nadają filmowi poetycki i jednocześnie oszczędny, wręcz ascetyczny
klimat. Agata Kulesza jest fascynująca, niemal hipnotyczna.
Pozycja
obowiązkowa. Plotka głosi, że ma być pokazywany w polskich kinach. Mam
nadzieję, że po nominacji do Oscara będzie można Idę zobaczyć na dużym ekranie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz