Dramat. Kilka osób, których życie koszmarnie się przeplata. Kameralnie poprowadzona opowieść. Przykuwająca uwagę postać Skunk (11 letnia dziewczyna), której niejeden dorosły mógłby pozazdrościć luzu, dystansu i młodzieńczej wiary.
Precyzyjnie nakreślona społeczność - relacje miedzy sąsiadami i najbliższymi ludźmi, agresja, patologia, ale i miłość, oddanie i wiara – bohaterowie dramatów, małych i dużych, dawnych i obecnych splątani bez sensu i przyczyny. Wszyscy cierpią i ranią się nawzajem i nikt nie wie dlaczego i po co. Do samego tragicznego końca, którego nieuchronność czujemy zanim się wydarzy. Ale na końcu jest nadzieja, światełko i wybór.
Doskonałe role w każdym planie. Bardzo dobre zdjęcia. Przejmujący i poruszający.
Film polecam, choć nie jest to łatwe kino.
Epilog:
„Kiedy się urodziłaś zobaczyłem całe twoje życie”
Film można było obejrzeć w ramach festiwalu Transatlantyk 2012.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz