Liam
Neeson w formie standardowej, zawsze miło popatrzeć na Foresta Whitakera, który
akurat w tym filmie nie miał się jak wykazać. Napięcie akcji niemal zerowe,
więcej nie najlepszych pościgów, strzelanek i walk wręcz, niż to jest konieczne
dla fabuły, która i tak jest bardzo banalna. Tajemnica uprowadzenia żadna,
trudno więc o spektakularne rozwiązanie.
„3” sprawia wrażenie
zrobionej na siłę i najmniejszym możliwym wysiłkiem - odcinanie kuponów od „1”
i „2”, które były dużo lepsze. Strata czasu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz